27th
lut

Posted by in Biznesowa

Przez rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i oświadczam szczerze, że nie był to dla mnie dobry czasokres. Redakcja niekoniecznie mi sprzyjała. Całe to towarzystwo, które z pewnością sądziło, że już tyle czasu pracuję w tej redakcji, że może mną gardzić w jaki sposób się chce. Niestety takie były reguły tej redakcji. Szefostwo też niekoniecznie mi ufało. Dostawałam same zwykłe zadania i w żaden sposób nie umiałam się tam pokazać, czy też pokazać wszystkim innym, że umiem dużo więcej niż im się wydaje. Brali mnie najzwyczajniej za zwykłą, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się stworzyć artykułu do kolumny o wnętrzach.Aby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze pokazać. A bardzo dobrze wykazać znaczyło robienie kawy i porządkowanie po wszystkich przez dwa lata. Może i jest tośmieszne, ale nie do końca. Ja dostawałam faktycznie tylko newsy do opracowania, które w żaden sposób nie mówią o tym, czy potrafisz pisać czy nie, czy jesteś dobrym dziennikarzem. Nie stanowiły faktycznie o niczym. Aż do chwili, kiedy rzuciłam w tej redakcji wypowiedzenie. Wspominam miny wszystkich zatrudnionych, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wręcz nie jest taka zła na jaką wygląda z perspektywy pierwszego roku. Wiedziałam o co chodzi, nie dałam się zaagitować. Chodziło o to, że kiedy ja się zwolnię ktoś z nichprzez pewien czas do kiedy nie przyjdzie się zastępca za moją osobę, będzie zmuszony kontynuować rubrykę z newsami, robić kawę i przejąć inne jak najmniej dziennikarskie obowiązki, które ja pełniłam w reakcji „Ładny dom” od około roku. Ale teraz mówię im do zobaczenia i nie zamierzam tam powracać.

Tagi: ,

Sorry, comments for this entry are closed at this time.

© 2010 - Plus minus prawda - Powered by WordPress
Designed by Shauryadeep Chaudhuri - Coded by XHTML Valid